Z parku przy ulicy Kazimierza Wielkiego zniknie ponad tysiąc dwieście drzew!




Starostwo Powiatowe w Mielcu udzieliło zgodę na usunięcie 1219 drzew i 33 metrów kwadratowych krzewów z Parku Leśnego przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Sprzeciwiło się likwidacji zaledwie 9 drzew. Wycinkę w parku zaplanowano na 31 grudnia b.r.




Założenia miejskiego projektu rewitalizacji Parku Leśnego przy ul. Kazimierza Wielkiego mówią o pojawieniu się tam około 500 nowych drzew i ponad 10 tysięcy krzewów. Zanim tak się jednak stanie, spora część parku zostanie wycięta. Magistrat tłumaczy, ze stan części drzew jest tragiczny.

Jacek Wiśniewski: – To pielęgnacja

Na wielu z nich pojawiły się grzyby i szkodniki. Innym problemem jest nadmierne zagęszczenie lasu, które nie pozwala na wzmocnienie się drzew zdrowych. W parku pojawiły się także gatunki obcego pochodzenia, które działają destrukcyjnie na swoje otoczenie. Dlatego muszą zniknąć. Nieuniknione jest także usunięcie drzew martwych, które zagrażają użytkownikom – czytamy w komunikacie magistratu.

To nie jest tak, że decyzja o rewitalizacji są wzięte z powietrza. Jest cała procedura dotycząca tego działania – przekonuje prezydent Jacek Wiśniewski. – Fachowcy ocenili, że część drzew należy usunąć, bo są niebezpieczne dla ludzi. Pojawiają się zarzuty, że chcemy zabetonować cały park. To nieprawda. Skupiamy się na jednej alejce, która ma być odrobinę poszerzona. Chodzi tylko o działania pielęgnacyjne.




NIE dla betonowania Mielca

Co na to mieszkańcy? – Wierzymy w dobre intencje władz miasta – podkreśla Tomasz Bednarczyk, szef Rady Osiedla Kazimierza Wielkiego. – Jesteśmy zwolennikami modernizacji infrastruktury w parku, ale liczba drzew zdrowych przeznaczonych do wycinki zatrważa nas. Jesteśmy cały czas w kontakcie z urzędnikami. Liczymy na to, że wypracujemy jakiś konsensus z korzyścią dla nas wszystkich. Chcemy, żeby zieleni w naszym mieście było jak najwięcej, nie tylko w parku przy ul. Kazimierza Wielkiego.

W Mielcu są już zrewitalizowane parki, które śmiało można określić mianem „betonowych karykatur” – uważa. – Popatrzmy na to, co się stało przy hali targowej. Park ten w zdecydowanej większości został wybetonowany. W jego architekturze przeważa kostka brukowa, a drzew z pierwotnego drzewostanu pozostało bardzo mało. Kolejnym przykładem betonowania miasta jest park przy ulicy Biernackiego. Te przykłady dają nam podstawę, żeby czasem używać dosadnych słów wobec planowanej rewitalizacji.




A jak mieszkańcy komentują decyzję starostwa o wycince drzew? – Nie wiem, czy komuś nie zadrżała ręka podpisując się pod tą decyzją, nie wspominając, że urzędnicy powiatowi nie pytali nas. co o tym sądzimy. Stosunek 1219 sztuk wycinamy do 460 sztuk nasadzamy, wygląda bardzo niekorzystnie – napisał na Facebooku Tomasz Bednarczyk, zapewniając przy tym, że mieszkańcy nie składają broni.




2 Komentarze

  1. Dobrze że mieszkańcy trzymają ” rękę na pulsie”! Mają źle przykłady rewitalizacji zieleni! Betonowanie miasta nie zmniejszy smogu! Należy również sprawdzić czy wśród drzew do wycinki nie ma pomników przyrody! To drzewa których obwód pnia ma powyżej 1 metra! Może miasto sprzedając drewno z tych drzew w tak nieetyczny sposób chce zasilić swój budżet!

    • Jak sadzi się młodniki, to co pewien czas wycina się słabsze drzewa, aby rósł lepszy las. Tych drzew, które się wycina to większa część tego, co się nasadziło.
      Podobnie z samosiejkami. Tak więc, krytyka stosunku ilości drzew nasadzonych do ilości wyciętych jest często pochopna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.