Wyziewy firmy Kronospan pod lupą Ministerstwa Sprawiedliwości!







Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zajmie się zanieczyszczeniem mieleckiego powietrza. Chodzi o ubiegłoroczną kontrolę firmy Kronospan, która wykazała aż sześciokrotne przekroczenie przez nią norm dwutlenku węgla. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Mielcu, ale ją umorzyła. Decyzję tę jednak unieważniło Ministerstwo Sprawiedliwości.

Firma Kronospan produkująca płyty drewnopochodne działa w Mielcu od ponad 20 lat i od początku mieszkańcy obwiniają ją o zatruwanie powietrza. Ludzie mówią m.in. o wzroście liczby chorób dróg oddechowych,a nawet nowotworów. O stosunku mielczan do fabryki świadczą protesty, które gromadzą tłumy. Pod presją społeczną w zakładzie zaczęły być prowadzone kontrole.

Zbigniew Ziobro w Mielcu

Jedna z nich w lutym 2018 roku wykazała sześciokrotne przekroczenie norm dwutlenku węgla. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Mielcu, ale ją umorzyła. Decyzję tę ostro skrytykował minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem, postępowanie śledczych było prowadzone „w sposób bardzo płytki, nie wyczerpało możliwości dowodowych”, i nie zakończyło się powołaniem biegłych.




Dlatego – za zgodą Ziobry – Prokuratura Krajowa uchyliła decyzję mieleckich śledczych o umorzeniu postępowania i przenieść to postępowania na poziom Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.

Polskie państwo jest bardzo życzliwe inwestorom, stwarza im dogodne warunki, również podatkowe, po to, aby mogły powstawać tu miejsca pracy. Ale to nie znaczy, że chcemy tego za wszelką cenę. Tą granicą jest odpowiedni standard, który gwarantuje bezpieczeństwo dla otoczenia. Nie możemy się godzić na to, że Polska będzie traktowana niczym kraje trzeciego świata – oświadczył Zbigniew Ziobro.

30 milionów kary za trucie?

Minister poinformował też o przygotowanym przez jego resort projekcie ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. – Zrobiliśmy to na wzór państw, które najwyżej dbają o standard swych obywateli i dbają także o to, żeby działalność gospodarcza nie uderzała w ludzkie zdrowie – zaznaczył.




Jest to ustawa, która przewiduje do 30 milionów złotych kary za takie zachowania, i wreszcie kończy z fikcją prawną, z jaką mamy do czynienia od 2002 roku – dopowiadał Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. – Chodzi o dotychczasową ustawę, która była “pisana na kolanie” pod presją szybkiego wejścia do Unii Europejskiej. Najwyższa karą orzeczoną na jej podstawie przez 16 lat było… 12 000 zł.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.