Przed wyborami dzieją się różne cuda, ale pociąg na dworcu przerósł wszystko







Kampania wyborcza czyni cuda – można było się o tym przekonać tuż przed wyborami, kiedy to na dworzec w Mielcu wjechał pociąg osobowy. Problem w tym, że wjechał na tory, które 9 lat temu ze względu na tragiczny stan  zamknięto dla transportu osobowego. Od tej pory pod tym względem nic się nie zmieniło, chyba że na gorsze. Ale okres przedwyborczy rządzi się swoimi prawami.

Pociąg na dworzec wjechał cztery dni przed wyborami samorządowymi. Był atrakcją uroczystości podpisania umowy z wykonawcą modernizacji linii kolejowej l-25 Dębica-Mielec.




W ramach inwestycji całkowicie przebudowana zostanie linia kolejowa od Mielca do Dębicy czyli na odcinku prawie 32 km. Na tej trasie na dziewięciu stacjach i przystankach przebudowane zostaną perony. Zmieni się także stacja w Mielcu, gdzie powstanie przejście podziemne.

Dla odcinka z Mielca do Padwi Narodowej powstanie dokumentacja budowlana, czyli tzw. studium wykonalności. Wszystko to kosztować będzie blisko 250 mln zł. Po modernizacji podróżni dojadą z Mielca do Dębicy w 30 minut. Pociągi będą mogły rozwijać prędkość do 120 km/h. Zwiększy się też poziom bezpieczeństwa. Pierwsze kursy planowane są już na grudzień 2020 r.





Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.