Prezydent Jacek Wiśniewski: – My hali sportowej możemy nie wybudować




W związku z postępującym zadłużeniem miasta pod znakiem zapytania stanęła budowa hali sportowej w Mielcu. – My tej inwestycji możemy nie zrealizować. Wieloletnia prognoza finansowa miasta nie napawa optymizmem – oświadczył prezydent Jacek Wiśniewski.  




Termin zakończenie budowy planowany jest na wiosnę 2021 r., ale wydaje się być on nierealny. Opóźnienie może przekroczyć 250 dni. Mało tego, wykonawca domaga się zwiększenia finansowania zadania o ponad trzy miliony złotych. Wedle umowy budowa hali, która jest już w trakcie realizacji, powinna kosztować ok. 136 mln zł, ale kwota ta na pewno będzie wyższa.

Szczerba: – Dla kogo ta hala?

Rosnące koszty inwestycji są ogromnym obciążeniem dla zadłużonego magistratu, który tnie koszty i szuka pieniędzy gdzie się da, ostatnio głównie w kieszeni mieszkańców. Wszystko wskazuje, że miasto przykręci też kurek klubom sportowym. Z tym pogodzić się nie może Jarosław Szczerba, szef Komisji Sportu i Rekreacji Rady Miasta. Uważa on, że to początek końca mieleckiego sportu.

Rozpoczęliśmy budowę hali sportowej. Tylko czy ona będzie miała komu służyć? – pyta radny Szczerba. – Brak miejskiego wsparcia dla klubów sportowych spowoduje, że część z nich upadnie. Wtedy hala będzie świeciła pustkami. Może wiec zapłaćmy karę wykonawcy i nie budujmy tego obiektu…




Prezydent Jacek Wiśniewski nie kryje, że sytuacja finansowa miasta jest tak trudna, że zagrożona jest jego sztandarowa inwestycja. – Jeśli chodzi o halę sportową, to możemy jej nie wybudować – oświadczył. – Wieloletnia prognoza finansowa miasta nie napawa optymizmem. Zobaczymy, czy uda nam się osiągnąć wskaźniki, które pozwolą nam tak funkcjonować, żeby nikt z góry nie narzucał nam budżetu.

1 Komentarz

  1. Jak się rozdaje miliony na wytryski Wiśniewskiego i różne pierdoły wraz z budżetem obywatelskim oraz na schronisko dla zwierząt 700 tys. (oddaje się to dla stowarzyszenia OAZA) – to potem się szantażuje wszystkich takimi stwierdzeniami. Czas obniżyć apanaże począwszy od prezydenta, poprzez zastępców, kierowników i członków rad nadzorczych spółek zależnych od miasta. Podniesienie podatków lokalnych to najprostsza decyzja dojnej zmiany. Wszystko w sklepach i usługach podrożeje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.