Odbiór śmieci mógł być tańszy. Był już nawet projekt uchwały w tej sprawie







Tegoroczna podwyżka cen odbioru śmieci dla wielu mieszkańców Mielca była przykrą niespodzianką. Dla zabudowy jednorodzinnej koszty te wzrosły o 32 %, dla zabudowy wielorodzinnej zaś o 23 %. Stąd na ostatniej sesji Rady Miasta pojawił się projekt uchwały autorstwa klubu PiS, który chroniłby przed podwyżkami najuboższych i rodziny wielodzietne. Większość radnych zdecydowała jednak o wycofaniu tej propozycji z programu obrad.

Projekt uchwały mówił o obniżce opłat za odbiór śmieci o 35 % dla: rodzin wielodzietnych i osób samotnych, w których dochód nie przekracza 528 zł. Dokument miał być procedowany na ostatniej sesji Rady Miasta, jednak został wycofany z programu obrad. Stało się tak na wniosek Bogdana Bieńka (Nasz Mielec), przewodniczącego rady. Negatywną opinię w tej sprawie wydał też prezydent Jacek Wiśniewski.




Bogdan Bieniek: – Wycofujemy

W projekcie  nie wpisano źródła finansowania obniżek  – oświadczył Bieniek. –  Propozycja ta więc omija obowiązującą zasadę bilansowania finansowego gospodarki odpadami. Gdybyśmy przyjęli tę uchwałę, to miasto znalazłoby się w podobnej deficytowej sytuacji co w lutym b.r., tylko na większą skalę. Nasuwa się więc oczywiste pytanie, z jakich powodów znalazł się ten projekt uchwały, skoro umawialiśmy się, że temat ten wymaga głębokiego przeanalizowania i przemyślenia? Bo koszty utylizacji śmieci rosną i będą rosnąć.

Podobne argumenty przedstawiał wiceprezydent Paweł Pazdan: – System powinien się samofinansować, takie stanowisko prezentują też organy kontrolne samorządów – zaznaczył. – Projekt uchwały tego nie pokazuje. Ponadto ulgi w opłacie za odpady ze względu na liczebność rodzin już obowiązują. Wysokość opłaty za odpady jest już bowiem zróżnicowana w zależności od liczby mieszkańców w danej nieruchomości.

Radosław Swół: – Ochronić najuboższych

Radny Radosław Swół (PiS), który stoi za projektem uchwały, nie zgadza się z żadnym z powyższych argumentów. – Zarzuca się brak źródła finansowania i w tym samym dniu głosuje się uchwały, które takowego nie posiadają – irytuje się Swół. – Ten projekt to konsensus wypracowany na komisjach rady po konsultacji z panią prawnik. Nam chodzi tylko o ochronę rodzin wielodzietnych i osób najuboższych przed skutkami podwyżki. Do kogo ci ludzie mają się zwrócić? Zostaliśmy im tylko my.




To nie o to chodzi, że wniosek jest zły. Rzecz w tym, że trzeba kompleksowo podejść do tematu śmieci – odpowiedział Bogdan Bieniek. – Ja nie jestem przeciwny tej propozycji. Uważam tylko, że jej kształt powoduje lukę w finansach systemu gospodarowania odpadami.




1 Komentarz

  1. Pan Grzegorz Swół najwyraźniej jest niepoinformowany od przyjaciół z PIS Mieleckiego jak zadlużyli miasto? Cztery lata temu mieli 30 mln nadwyżki przewalili na inwestycje, głównie ronda, jakiś aparacik dęby sądził przy okazji robił huczną imprezę dla przyjaciół i spółki lansowali się wszędzie robiąc na siłę inwestycje żeby po czterech latach przewalić 70 mln zł i zadłużyć miasto na 40mln !! Opamiętajcie się! Jak jestem wyborcą PISu tak nasze mieleckie matoły nie mają pojęcia o zarządzaniu miastem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.