Nowe fakty w sprawie tragedii w Rudzie. Rozcinali auto, by ratować im życie




Wczoraj (28.10) informowaliśmy o tragicznym wypadku w Rudzie, w gminie Radomyśl Wielki, w którym śmierć poniósł 18-letni kierowca. Dwóch jego pasażerów z obrażeniami trafiło do szpitala.  Dziś oficjalną informację w tej sprawie opublikowała mielecka policja.




Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że do zdarzenia doszło przed godziną 17 na prostym odcinku drogi relacji Ruda – Radomyśl Wielki. Kierujący toyotą picnic 18-latek zjechał z nieustalonych dotąd przyczyn na przeciwległy pas ruchu i uderzył w betonowy przepust. Samochód dachował, uderzył kolejno w dwa inne pojazdy zaparkowane przy posesji i na koniec stanął w płomieniach.

Odcinali dach toyoty

W pojeździe znajdowało się trzech młodych mężczyzn. Jednego z nich, 18-letniego pasażera siedzącego z tyłu z płonącego auta wyciągnęli świadkowie zdarzenia. Dwóch mężczyzn z przodu zostało zakleszczonych w pojeździe. Strażacy wyciągnęli kierującego i pasażera odcinając dach toyoty.

Na miejscu załoga karetki pogotowia reanimowała kierowcę, udzielała też pomocy pasażerom. 18-letni kierujący, pomimo długiej reanimacji, zmarł, dwóch pasażerów przewieziono do szpitala.




Na miejscu pracowała ekipa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Oględziny wykonane przez technika kryminalistyki oraz dokumentacja fotograficzna posłużą do odtworzenia przebiegu zdarzenia i pomogą w ustaleniu przyczyn i okoliczności tego tragicznego wypadku.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.