Na nic apele mieszkańców… Radni przegłosowali sobie kogo chcieli







W związku z planowaną dekomunizacją mieleckiej przestrzeni publicznej mieszkańcy ul. Lucjana Rudnickiego postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i napisali do magistratu wniosek, w którym zaapelowali, aby patronem ich ulicy został gen. Klemens Rudnicki, oficer kawalerii Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Dokument ten mieszkańcy złożyli 21 marca b.r.




Niewiele ponad miesiąc później radni zdecydowali, że ulica nosić będzie nazwę Feliksa Borodzika (na zdjęciu), harcerza Szarych Szeregów, żołnierza Armii Krajowej, inżyniera lotnictwa w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Mielcu) i wieloletniego przewodniczącego Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Wniosek o zmianę nazwy tej ulicy wraz z propozycją jej nowego patrona złożył klub PiS, ale nie jest tajemnicą, że za tym patronatem stał radny, a zarazem aktywista ZHR, Marek Zalotyński.




Mieszkańcy poczuli się oszukani: – Dlaczego nasz wniosek został zignorowany? Dlaczego nie przeprowadzono żadnych konsultacji z mieszkańcami ulicy, mimo że nakazuje tego prawo? – pytał mieleckich radnych Wiesław Minorczyk, mieszkaniec ul. Rudnickiego. – Potraktowano nas na zasadzie „Ta ulica jest miasta i możemy zrobić z nią co chcemy” – nie krył rozżalenia.




Marian Kokoszka, przewodniczący Rady Miasta, zapewnił, że żadna procedura nie została naruszona. – Na posiedzeniu komisji kultury i oświaty przedstawiane zostały dwie propozycje zmiany nazwy tej ulicy i radni w demokratycznym głosowaniu wybrali ul. Borodzika – zaznaczył przewodniczący rady.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.