Mieszkańcy Rzochowa mają dość patologii z ulicy Inwestorów [POSŁUCHAJ]







Mieszkańcy mieleckich osiedli Rzochów i Wojsław oraz wsi Rzemień skarżą się na uciążliwości związane z sąsiedztwem bloków socjalnych przy ulicy Inwestorów. Słyszymy, że mieszkający  tam ludzie śmiecą, hałasują, urządzają libacje alkoholowe i kradną.

Kradzieże zdarzają się prawie codziennie – twierdzi Mariusz Mazur, przewodniczący Rady Osiedla Rzochów. – Ostatnio dzieje się to na działkach, na których lokatorzy bloków socjalnych rozpoczęli… „sezon wykopkowy”. Kradną owoce, warzywa. Jest to zgłaszane, policja interweniuje, ale póki co poprawy nie widać. Ja również zostałem okradziony. Na to samo narzekają mieszkańcy Wojsławia i Rzemienia.

Złożyliśmy w urzędzie wniosek o zamontowaniu monitoringu na naszym osiedlu, bo “sąsiedzi” z ulicy Inwestorów nie tylko kradną, ale także dewastują mienie. Niestety zostaliśmy odesłani z kwitkiem. Nie będzie też częstszych patroli policji, o co prosiłem – żali się przewodniczący. – Słyszę natomiast o planach budowy kolejnego, trzeciego już bloku socjalnego na naszym osiedlu. Nie zgadzamy się na to!




Pod protestem w tej sprawie podpisało się 288 osób. – Ludzie są tak zdeterminowani, że zapowiadają blokadę ewentualnej budowy nowego bloku socjalnego – zapowiada Mariusz Mazur. – Nie dopuścimy do realizacji tej inwestycji, dopóki władze miasta nie zaczną z nami o tym rozmawiać. Nie odpuścimy tego!

– Żądamy zrównoważonego rozwoju dla całego miasta – dodaje. – Nie może być tak, że dba się tylko o rejon ulicy Inwestorów, a resztę traktuje się po macoszemu. Są tu domy, które nie są podłączone do wodociągu.  Mamy ulice bez kanalizacji, nie mówiąc już o ulicy Grzybowej, której nawierzchnia to… piach. Na Inwestorów jest wszystko: ładne uliczki i chodniki, piękne oświetlenie, a nawet monitoring. Mieszkańcy ostrzegają, że jeśli to się nie zmieni, podejmą działania w kierunku odłączenia się od Mielca.








Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.