Mielcem rządzi Układ







Andrzej Talarek, znany mielecki felietonista, poeta i komentator życia publicznego, popełnił wpis na swoim blogu, w którym stara się odpowiedzieć na pytanie, kto tak naprawdę rządzi w Mielcu. W swym tekście stawia tezy, które śmiało można odnieść do innych miast i gmin.

Oto obszerne fragmenty tego, co napisał pan Andrzej:

Myślę, że nikt prawie nie jest naiwny i widzi, że Mielcem nie rządzą partie, a układy towarzysko – biznesowe. A do tego na dostawkę PiS. Ten PiS, którego szansę na rządzenie Mielcem pogrzebała wizyta jego przywódcy. Ale kolejne wybory – sejmowe – przed nami. I pewnie już nie popełnią błędu.




Rządzą ci sami ludzie

A jak to jest z tymi układami? Ano wystarczy popatrzeć na rozdania miejsc w radach nadzorczych, spółkach czy innych „chlebowych” stanowiskach dla byłych polityków. O ile PiS–owscy działacze mogą liczyć jeszcze na wsparcie partyjne marszałka, o tyle cała reszta polega na układach towarzyskich.

W końcu od lat Mielcem rządzą ludzie z tego samego kręgu towarzyskiego. Nazwałbym ich Układem. Przy czym jedni są tymi, którzy czerpią z niego profity finansowe, inni, ci śmieszniejsi, działacze społeczni, są zaszczyceni samą zgodą na przebywanie w kręgu „wybrańców”, na uścisk ich dłoni, poklepanie po ramieniu etc. To smutni ludzie, będący faktycznym spoiwem tego układu.

Czy gdyby rządził PiS byłoby inaczej? Oczywiście nie, także byłaby cała banda klakierów, otaczająca decydentów, którym by wystarczył uśmiech czołowego działacza partii w Mielcu, by mieć ciepło w spodniach. Ale takie jest życie i tego jakoś tam nie krytykuję.




“Biedny” Marek Paprocki

Cieszę się tylko, że po tym, jak z woli PO musiałem kiedyś opuścić posadę w Agencji Rozwoju Przemysłu w Tarnobrzegu, po krótkiej turbulencji, jest mi tylko lepiej w nowej pracy. I że nie muszę czapkować przed ludźmi, często małego formatu, którym partia lub Układ towarzyski przydzieliły jakieś stanowisko.

Jak będzie dalej? Ano, tak jak było. Wszyscy będą się wzajemnie podgryzać, ale nikt nikomu krzywdy nie zrobi. Takie tam wojenki. Biednemu Markowi Paprockiemu jakieś “gołodupce” zarzucają, że przez całe swoje życie zaoszczędził jakieś 200 tys. złotych, kiedy w poprzedniej kadencji innemu radnemu, jednemu z najbogatszych ludzi Mielca, nie zarzucano, że w zeznaniach nie wykazał nawet żadnego posiadanego samochodu. Bo był on spółki. Ale nie słyszałem też, by podano wartość spółki. Ale takie jest życie – czekam teraz na odwet radnego Paprockiego, który pewnie też coś komuś z atakujących wyciągnie.




Trzeba dbać o swoich

A póki co obsadzi się zajęte stanowiska. Teraz ponoć Miejski Zarząd Budynków Mieszkalnych. To też ciekawa spółka. Z ciekawą – to mało powiedziane – obsadą kadrową. No i z wielce kontrowersyjną kandydaturą na nowego prezesa. Ale i z tym Układ sobie poradzi. Trzeba dbać o swoich.

Niedługo pewnie też opuści nas pani poseł (Krystyna Skowrońska – od red.), która zostanie członkiem Parlamentu Europejskiego, ale Układowi to nie zaszkodzi. Układ trzyma się mocno, co jakiś czas dopuszczając do niego nowej, świeżej krwi, za którą obecnie „robi” nasz prezydent (Jacek Wiśniewski – od red.). Wierzymy, ze wyjdzie to bardziej na dobre Mielcowi niż układowi.

Cały tekst Andrzeja Talarka jest TUTAJ.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.