Kto kłamał w sprawie zdrowia prezydenta Kozdęby? Kto miał w tym interes?







Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił przyznania, przebywającemu od ponad siedmiu miesięcy na zwolnieniu zdrowotnym, prezydentowi  Danielowi Kozdębie prawa do świadczenia rehabilitacyjnego. To oznacza, że jest on trwale niezdolny do pracy. Jak więc tłumaczyć wcześniejsze informacje mieleckiego magistratu o CZASOWEJ niezdolności prezydenta do sprawowania funkcji?

Jeszcze nie tak dawno wykonujący zadania prezydenta Jan Myśliwiec w mieleckich mediach głównego nurtu zapewniał, że ze zdrowiem Daniela Kozdęby jest coraz lepiej: – Dla niego ten rok będzie doskonały, bo wraca powoli do zdrowia. Myślę, że wszystko będzie dobrze – zapewniał Myśliwiec.




Dziś już wiadomo, że wcale tak nie jest. Przynajmniej tak wynika z decyzji ZUS. Funkcję włodarza miasta pełnić będzie osoba wyznaczona przez premiera. Wygaśnięcie mandatu prezydenta oznaczać będzie odwołanie obu jego zastępców: Jana Myśliwca i Tadeusza Siemka. Dlaczego dopiero teraz? Po ponad siedmiu miesiącach „bezkrólewia”, którego efektem jest bałagan w urzędzie i budżecie miasta?

Odpowiedzieć na to pytanie próbuje znany mielecki bloger, Andrzej Talarek. Oto fragmenty jego najnowszego felietonu: „Sprawy idą w dobrym kierunku” – tak o zdrowiu prezydenta jego zastępca, sprawujący tę funkcję w zastępstwie. Jak widać, doszły. Tylko czy ten kierunek miał na myśli? Żaden orzecznik ZUS nie odważył się być przeciwko prawdzie i udawać, jak mieleckie elity, że ze zdrowiem prezydenta jest dobrze, albo przynajmniej nie tak źle, żeby nie był prezydentem  do wyborów.




– Szanujący się człowiek, który sprawuje funkcję publiczną, albo publicznie występuje, uważa bardzo, by nie kłamać. Jeśli jest na tyle inteligentny, potrafi z każdej trudnej sytuacji wybrnąć nie kłamiąc. Nie zawsze można powiedzieć prawdę i wszyscy o tym doskonale wiemy. Ale publiczne kłamanie – prócz katastrofalnej oceny moralnej – jest głupotą. A tak się zachowywali niektórzy publiczni ludzie Mielca.




– Zastanawiam się dzisiaj na głos, tak jak to sugerowałem parokrotnie, dlaczego okłamywano mielczan. Bo okłamywano. Nie tylko takimi wypowiedziami, jak wyżej cytowana, ale także choćby rzekomymi wpisami prezydenta na Facebooku, czy szeptaną propagandą. Zastanawiam się też, kto głównie okłamywał? Czy jedynie aktualni urzędnicy, bojący się utraty pracy w urzędzie (a przyrosło tych miejsc pracy w tej krótkiej prezydenturze prawie 40 procent), czy może także różne siły polityczne nie zainteresowane destabilizacją tej byle jakiej sytuacji na kilka miesięcy przed wyborami. (…)




Co dalej? Scenariusze reguluje prawo, więc są znane. Ale co z przypadkami, których żaden scenariusz nie zapisze? Będzie ciekawie. Bez wątpienia. Idą dla Mielca dni pełne niespodzianek. Media mieleckie okazały się w tej sprawie jak polscy drogowcy, których kolejny raz zaskoczyła zima, więc przyszłe niespodzianki będą zapewne jeszcze bardziej niespodziewane.”




Andrzej Talarek

20 Komentarzy

  1. Panie Andrzeju nie wiem czy Pan wie co oznacza choroba nowotworowa? i jakie są jej różne koleje, czytając Pana felietony odnoszę wrażenie że nie ma Pan pojęcia o czym pisze a skoro tak to proszę nie obrażać mojego męża ciągłymi bezpodstawnymi kalumniami w swoich felietonach. Proszę pamiętać o tym że człowiek jest zdrowy dopóki nie dowie się o chorobie!.prosze jeżeli już nie osobę mojego męża to uszanować chorobę i cierpienie męża oraz całej rodziny. Mój mąż dla tego miasta poświęcił wszystko a przede wszystkim zdrowie!, gdyby nie choroba byłby najlepszym prezydentem jaki w historii miasta Mielca rządził miastem a wie Pan dlaczego? bo uczciwym, szlachetnym i dbającym nie o swoje dobro a dobro miasta i jego mieszkańców. Mąż sam pisał na Facebooku czego byłam świadkiem cały czas chciał i chce walczyć z chorobą, funkcja prezydenta nie była dla mojego męża funkcją dla funkcji ale spełnieniem zawodowych marzeń i poczuciem służby, całym życiem. Dlatego apeluje o wyciszenie tych kłamstw i oszczerstw pod adresem mojego męża bo to nikczemne i poludzku niesprawiedliwe. Mam nadzieję panie Andrzeju że warto było dla popularności nazwiska osobę chorą pozbawić nadzieji i chęci walki. Z życzeniami zdrowia Małgorzata Kozdeba

    • Daniel kozdeba to przedewszystkim wspaniały uczciwy i kochający mąż syn brat nasz kochany prezydent ale przedewszystkim człowiek. Poznałam Daniela jak i jego żonę gosienko w szpitalu gdzie przebywała tam pół roku bo choruje na nowotwór byłam wtedy w ciąży nadmieniam ze gdy ich poznałam nie był jeszcze prezydentem jako jedyni z nielicznych okazali mi serce i moim dzieciom
      .odwiedzali mnie w szpitalu dzwonili martwił się o mnie czy nic mi nie potrzeba albo mojej rodzinie.gdy urodziłam byli u mnie jako jedni z pierwszych.byliby są lepsi od rodziny nie mieli w tym żadnego interesu ani korzyści po prostu mają ogromne serca jakim teraz w tych czasach brakuje wielu.poznałam ich dobrze ich rodzinę to są naprawdę szczerzy uczciwi ludzie których nieszczęście ból cierpienie są wykorzystywane do walki osiąganie korzyści to celów politycznych propagandy na ich temat wykorzystywaniu upokorzenia Daniela choroby aby nabić sobie kasy ujawniając historie horoby Daniela. Proszę mi wierzyć że daniel nikogo nie kłamał walczy i walczy dla nas ma sens życia chce przysłony się społeczeństwu pomoc mielcowi i jego mieszkańcom.jest mi wstyd ze tak ludzie starają jego dobre imię i jego rodziny ci którzy to robią nic mają sumienia żeby niszczyć sens życia choremu człowiekowi ZUS tez jest nie wiem po co ich chore przepisy które niby mają być dla ludzi a nie są
      .niech Bóg wybaczy tym co krytykują Daniela wykorzystują jego zdrowotna sytuacje a ten pan co pisał felieton niech się modli aby ta choroba go nigdy nie dotknęła bo wtedy by się dopiero przekonał co znaczy prawdziwy ból walka o każdy dzień nie życzę temu nikomu sama choruje wiec wiem co to oznacza a mieszkańcy miasta powinni Danielem okazać nasze wsparcie i to ze jesteśmy z nim sterami ze ma dla kogo walczyć i bardzo proszę dać Danielem i jego żonie Małgosi rodzinie święty spokój z poważaniem joanna

    • Brawo Pani Malgosiu, do czego to ludzie as zdolni zeby zaistniec, wstyd I hanba. I niech Pan Andrzej pamieta ze KARMA ZAWSZE WRACA.

    • Pani Małgorzato jeden człowiek typu p.Andrzeja nie zmieni opini większości mieszkańców naszego miasta,iź najlepszym prezydentem tego miasta Jest Pani mąż – Pan Daniel Kozdęba!!! Życzę Państwu spokoju, proszę nie brać nawet pod uwagę takich tekstów jakimi raczy p.Andrzej T. A mężowi szybkiego powrotu do zdrowia, bo jest tu bardzo ale to bardzo potrzebny!!!.

    • Urzędnik (prezydent) to funkcja publiczna i jeżeli nie jest zdolny do piastowania swego stanowiska z powodu choroby,(wiecznie na zwolnieniach lekarskich) to musi odejść od pełnionej funkcji. Jako ,że jest to osoba publiczna, więc każdy może komentować jego stan zdrowia czy to bloger czy inny urzędnik. Miejmy nadzieję ,że nowo wybrany prezydent okaże się kompetentny, pracowity,sumienny a przede wszystkim zdolny do pracy…

  2. Kolejny gość który chce wypłynąć i zabłysnąć na czyjejś tragedii. Rozumiem że nie dajesz szans na powrót do zdrowia osobom, które są chore na nowotwór. Kolejna sprawa to najpierw proponuje żebyś się podszkolił z medycyny bo nawet nie masz pojęcia jaki przebieg ma choroba nowotworowa. Życzę Ci dużo zdrowia i żeby zarówno Ciebie jak i twoich bliskich nie dotknęła taka tragedia.

  3. Panie Andrzeju, wydaje się Panu że jest Pan taki sprawiedliwy, praworządny dba o interes społeczny, ale to tylko się Panu wydaje. Trzeba być nieprzeciętnym chamem by w taki sposób ingerować w osobiste sprawy chorego człowieka, CZŁOWIEKA, który temu miastu i regionowi poświęcał cały swój czas, czas swojej rodziny a końcu przepłacił to chorobą, bo pan tego nie wie ale ciągły stres jest sprzymierzeńcem tego typu chorób. Został demokratycznie wybrany, a że spotkało go nieszczęście zastępują go ludzie do tego wyznaczeni, a pan panie Talarek może jeszcze długo tak poszczekiwać jak zwykły kundelek i tak pan prezydentem nie zostanie Zbigniew Pietras

  4. Panie Talarek żenada…. po prostu żenada… Nie pierwszy raz zresztą. Szkoda słów.Każdy felieton w tym temacie był po prostu dnem. Nie mam pojecia jakim interesem się Pan kierował… zgadzam się ze wszystkimi powyższymi komentarzami. Myślę, że słowa P.Małgosi trochę Panem potrząsną i zakończy Pan tę błazenadę. Tego życzę i zdrowia także!

  5. Ja przeżyłam te chorobę i śmierć mojego syna. Bardzo współczuje żonie pana prezydenta.Panie Talarek nie kopie się leżącego.Trochę kultury.

  6. Panie Talarek nie kopie się leżącego,trochę kultury. Ja przeżyłam tę chorobę i śmierć swojego syna wiem co to znaczy. Bardzo współczuję żonie pana prezydenta.

  7. Każdy z tych komentatorów ma część racji.Również P.Andrzej.Wypowiedzi p.Myśliwca to zwykła żenada.Jak można wypowiadać się na temat czyjegoś zdrowia bez uzgodnień
    z rodziną.Ale to dla niego jest to woda na młyn.Rozdaje mieszkania socjalne dzieciom swoich kolegów wbrew obowiązujących Uchwał.Żonę zatrudnił w Mopsie i jeszcze wiele można by wymieniać.A jego doradcy P.Józef S. wykorzystał dobre serce P.Kozdęby i załatwił z nim swojej”przyjaciółce”stanowisko Naczelnika.Tak więc kolegom Prezydenta zależało aby opowiadać niestworzone rzeczy na tema zdrowia aby mieć czas pozałatwiać swoje interesy.Myślę,że ;powinni się wstydzić.Powinniście przeprosić rodzinę Prezydenta i modlić się aby was to nie spotkało.

  8. Brawo pani Małgorzato! p.Talarek nawet nie stał obok czegoś takiego jak kultura osobista, a rozumu jak widac też mu poskapiono. Szkoda zdrowia na to. Oczywiscie Talarkowi życzymy zdrowia!

  9. Panie Talarek jesteś największą mielecka hieną! Proszę pamiętać – też kiedyś zachorujesz i oby nikt ci wtedy nie zabierał nadziei swoimi publicznymi wypocinami! Mam nadzieję, że tak się stanie czyli nie będzie w Mielcu więcej hien poza tobą!!!

  10. Urzędnik (prezydent) to funkcja publiczna i jeżeli nie jest zdolny do piastowania swego stanowiska z powodu choroby,(wiecznie na zwolnieniach lekarskich) to musi odejść od pełnionej funkcji. Jako ,że jest to osoba publiczna, więc każdy może komentować jego stan zdrowia czy to bloger czy inny urzędnik. Miejmy nadzieję ,że nowo wybrany prezydent okaże się kompetentny, pracowity,sumienny a przede wszystkim zdolny do pracy… , a żonka nie ma tu nic do powiedzenia…

  11. Daniel Kozdęba to w istocie jak dotychczas najlepszy prezydent , jakiego miało to miasto. Bardzo Ciepły , empatyczny człowiek z sercem na dłoni , któremu w istocie leżało i leży na sercu dobro Mielca i jego mieszkańców . Pisząc mieszkańców mam na myśli nie tylko ludzi ale i zwierzęta , które za kadencji Pana Daniela , wiele skorzystały . Panie Andrzeju śledząc Pańskie felietony odnoszę wrażenie , że ma Pan rozdwojenie jaźni ale to tylko moja subtelna opinia . Pani Małgosiu , jest Pani wspaniałą kobietą , dobrą , kochającą żoną . Panu Prezydentowi i jego wspaniałej małżonce , życzę zdrowia i wielu sił do dalszej walki . Proszę nie przejmować się jakimiś oszczerstwami i pomówieniami , bo niestety na tym świecie zawsze byli i będą ludzie , którzy zamiast żyć pełnią własnego życia , żyją życiem innych i tylko patrzą jak to życie spaskudzić . Pani Małgosiu niech Pani nadal wytrwale walczy o zdrowie męża i o jego dobre imię . Panie Prezydencie Miasta Mielca Danielu Kozdębo , proszę walczyć dzielnie z chorobą i ją pokonać , dla siebie , dla Pana wspaniałej małżonki i dla nas mieszkańców Mielca . Znam ogrom ludzi , którzy bardzo Pana chwalą i są zadowoleni z Pańskiej prezydentury . Wszyscy liczymy na to ,że powróci Pan do zdrowia i będzie jeszcze Prezydentem Mielca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.