Fatalne warunki na hali targowej. Brak dostępu do ubikacji i bieżącej wody




Hala targowa przy ul. Wolności to miejsce, z którego korzysta bardzo wielu mieszkańców. Sęk w tym, że kest tam problem nie tylko z dostępem do ubikacji, co nawet do bieżącej wody…

Pełniący funkcję prezydenta miasta, Fryderyk Kapinos zapewnia, że podjął już pierwsze działania, żeby to zmienić. – Kiedy przyszedłem tu do urzędu, sytuacja hali targowej nie wyglądała zbyt dobrze. Było tam dużo odpadów zielonych, w toaletach też było nie było ciekawie – wspomina. – Uruchomiono w tym miejscu został rolniczy handel detaliczny, do czego nie było tam w ogóle warunków.




– A nam się marzy, żeby nasza mielecka hala targowa była taka jak ta w Rzymie i innych europejskich miastach. W związku z tym czeka nas wiele pracy. Na początku powierzyłem obowiązki nadzorowania miejskich targowisk naszemu Wydziałowi Dróg, Transportu i Energetyki. Pierwotnie miał to robić jeden urzędnik, potem, jednak uznałem, że w dużym wydziale łatwiej będzie nad tym wszystkim zapanować. Nie będzie to jednak oznaczało dodatkowych kosztów – zaznacza Kapinos.

Zapowiada on również modernizację hali targowej. – Będziemy się ubiegać o dotację na ten cel – oświadcza. – Chcemy przede wszystkim zadaszyć stoiska, które są dla rolniczego handlu detalicznego – tak żeby one wyglądały przyzwoicie, żeby tam były odpowiednie warunki.




– To jest kolejny krok do przodu – komentuje Marian Kokoszka, przewodniczący Rady Miasta. – Oczywiście ta hala wymaga jeszcze bardzo wielu inwestycji. Tam jest problem z dostępem do ubikacji, do bieżącej wody. Ale to jest dobrodziejstwo inwentarza, które tam zostało przez nas przejęte. Myślę, że kolejne kroki pozwolą nam ucywilizować warunki na hali targowej.




1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.