Daniel Kozdęba będzie miał swoją ulicę w Mielcu? Jest już propozycja takiego traktu







Czy prezydent Daniel Kozdęba zasługuje na swoją ulicę w swoim rodzinnym mieście? Zdaniem Andrzeja Talarka – jak najbardziej tak. Ten znany mielecki bloger wskazuje nawet trakt, który ma nosić patronat zmarłego prezydenta. Chodzi łącznik między ulicami Witosa i Inwestorów.

Czy inicjatywa może zyskać poparcie władz miasta? Oczywiście, że tak. Wszak miastem współrządzi dziś komitet Razem dla Ziemi Mieleckiej, a więc dawne polityczne zaplecze Daniela Kozdęby. Natomiast prezydent Jacek Wiśniewski przy każdej okazji podkreśla, że jego poprzednik był jego przyjacielem.  A oto co dziś na ten temat napisał w swym felietonie Andrzej Talarek:




“Rano, jadąc do pracy, co dnia od ponad miesiąca przejeżdżam nowym łącznikiem pomiędzy ulicami Wincentego Witosa i  ulicą Inwestorów, przy której mieści się moja firma. I do tej pory czyniłem to bezrefleksyjnie, zasłuchany w muzykę, która akurat sobie na kolejny poranek ustawiłem. Łącznik, będący de facto nową, piękną, długą ulicą, wzbudza w człowieku poczucie satysfakcji, że są inwestycje w Mielcu godne pochwały. Fakt, na początku byłem sceptyczny co do tego pomysłu, ale ktoś widział dalej niż ja.

Tym „ktosiem” był zmarły prezydent Mielca Daniel Kozdęba. Kiedyś, cztery lata temu, wiązałem z jego prezydenturą duże nadzieje. Los chciał inaczej, niż chciał zmarły prezydent, którego pomysły i dynamikę działania przerwała i zniweczyła choroba i śmierć. Los chciał inaczej, niż chciało wtedy wielu z nas (…)




Myślę, że jest czas na zaproponowanie nowemu prezydentowi Mielca, by łącznikowi pomiędzy ulicami Witosa i Inwestorów nadać imię Daniela Kozdęby. Ten gest będzie miał kilka wymiarów. Po pierwsze docenimy ten kawałek życia człowieka, który poświęcił dla Mielca, i jako prezydent, i jako radny powiatowy. Po drugie pokażemy, że władza docenia także – a może przede wszystkim – tych, którzy dla Mielca, tu i teraz, bez zadęcia jakiejkolwiek ideologii, działali i działają. Po trzecie w końcu pokażemy, że jesteśmy w stanie znaleźć w sobie tyle pokory i zrozumienia ponad podziałami, by docenić także kogoś z nas, mielczan, nam współczesnych, odchodząc od łatwizny nadawania imion Jana Pawła, Hetmana Mieleckiego czy królowej Bony.




Czas na odwagę.  Zasłużeni są ludzie tu i teraz, dzisiaj i niedaleko wczoraj. Nie bójmy się docenić kogoś, bo był naszym sąsiadem, odłóżmy zawiść, bo ktoś nam nie powiedział dzień dobry. Nauczmy się doceniać człowieka, którzy popierał inną partię niż my, ale działał dla nas wszystkich.”

Daniel Kozdęba urodził się w Mielcu. Ukończył II Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika. Następnie studiował na Politechnice Rzeszowskiej, na której otrzymał tytuł magistra inżyniera mechanika. Był absolwentem studiów MBA we Francuskim Instytucie Zarządzania w Warszawie.




Działał społeczne i politycznie. Związany był z lewicą. W latach 2005-2007 pełnił funkcję wiceprezesa Zarządu Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Potem pracował w prywatnych firmach, a w latach 2010-14 był kierownikiem w Urzędzie Miejskim w Rzeszowie. W tym samym czasie był radnym powiatu mieleckiego. W 2014 r. niespodziewanie został wybrany na prezydenta Mielca. Od ponad roku z krótką przerwą przebywał na zwolnieniu lekarskim. Zmarł 28 lutego b.r. Miał zaledwie 41 lat.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.