Czy skrzyżowania w Woli Mieleckiej i Rzędzianowicach zastąpią ronda?







Trwa budowa szlaku komunikacyjnego, który tworzyć mają m.in.: most na Wisłoce, północna obwodnica Mielca i nowy trakt prowadzący do Piątkowca. Jest więcej niż pewne, że po zrealizowaniu przedsięwzięcia ruch w tym rejonie ulegnie zwiększeniu. Stąd pomysł na budowę rond w miejscu skrzyżowań w Woli Mieleckiej i Rzędzianowicach, w gminie Mielec.

Głównym argumentem za budową rond jest natężenie ruchu na drodze wojewódzkiej nr 983, które już teraz jest spore. To utrudnia wjazd na skrzyżowania z przyporządkowanych dróg w Rzędzianowicach i Woli Mieleckiej. Stąd pomysł, aby „krzyżówki” zastąpiły ronda. Problemem są jednak koszty.

Antoni Skawiński: – Wybudujmy ronda




Radny powiatowy, Antoni Skawiński przekonuje jednak, że inwestycję można zrealizować tanio. – Byłyby to ronda płaskie z barierkami, które można demontować na czas przejazdu pojazdów o bardzo dużych wymiarach. Takie rozwiązanie zapewnia też dobrą widoczność dla wszystkich uczestników ruchu.

W kosztach obu inwestycji, zdaniem Skawińskiego, powinno partycypować starostwo: – Województwo realizuje na terenie powiatu wielką inwestycję (budowę drugiego mostu z drogami – od red.). Liczyłem więc, że przy okazji uda nam się zbudować oba ronda – zaznaczył. – Obecnie jest to droga wojewódzka, ale w przyszłości ma być powiatową. Wtedy koszty budowy rond w 100 proc. spadną na barki starostwa. A więc dziś jest jeszcze szansa na to, żeby te inwestycje zrealizować wspólnie województwem – tłumaczył.

Antoni Skawiński przedstawił jeszcze inny argument za budową rond. – Wiecznie ten teren wolny nie będzie. Dziś jest jeszcze tam miejsce, żeby podczas budowy rond tanio i bez przeszkód wykonać objazd. Potem będziemy narzekać, że tego nie zrobiliśmy we właściwym czasie – przestrzega radny.

Kazimierz Gacek: – Nie stać nas




Sceptycznie do tej wizji podchodzi Kazimierz Gacek, były wójt gminy Mielec, a dziś wiceprzewodniczący Rady Powiatu: – Koszty budowy ronda w Woli Mieleckiej kilka lat temu szacowano ok. 6 mln zł. Dziś na pewno jest to więcej – przekonywał. – Na tej drodze jest duży ruch, a więc po modernizacji musi mieć ona co najmniej klasę G. Te same warunki muszą spełniać też ronda. A to oznacza koszty. Dlatego ucieszyłem się, kiedy z ust pana marszałka Władysława Ortyla usłyszałem obietnice, że wybuduje oba ronda. 




Nie wiem, skąd bierzecie te miliony dla płaskiego ronda. Radzę wrócić na ziemię – odpowiedział Antoni Skawiński. – Mam wrażenie, że mówi się o dużych kosztach, żeby nic nie zrobić.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.