Tragikomiczna awantura w Przecławiu z Markiem Kamińskim w roli głównej [FILM]




Ponad trzy lata temu prezydent Bronisław Komorowski wszedł na miejsce, w którym siada spiker japońskiego parlamentu, a później wołał do szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego „chodź, szogunie”. Równie tragikomiczna sytuacja z krzesłem miała ostatnio miejsce w Przecławiu. Tym razem w roli głównej wystąpił Marek Kamiński, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Mieleckiego.

Żenująca sytuacja, z której filmik robi furorę w sieci, miała miejsce w Przecławiu, na spotkaniu z udziałem ponad 300 mieszkańców w sprawie rządowego programu „Czyste Powietrze”.




– Już burmistrz miał rozpoczynać spotkanie, kiedy nagle na scenę wszedł pan Marek Kamiński, pokazał wizytówkę radnego powiatowego, położył swój płaszcz na rzeczach pani oddelegowanej przez ministerstwo środowiska i zaczął mówić – relacjonuje Mariusz Barnaś, radny powiatowy z Przecławia. – Pan Marek nie miał żadnych delegacji, upoważnień i innych dokumentów, które by go upoważniały do tego, żeby tam zasiąść i prowadzić tę konferencję. Został jednak dopuszczony do głosu.

– Pan radny odczytał list od ministra środowiska, ale potem zaatakował burmistrza, mówiąc że ten… nie zaprosił starosty na dożynki. Ludzie czekali na ważne informacje, chcieli się dowiedzieć o jakie pieniądze mogą się ubiegać, a tu taka sytuacja. Było nam za to trochę wstyd…




– Na tym spotkaniu siedziałem w pierwszym rzędzie – wspomina Maciej Jemioło, inny radny z Przecławia. – Pan Marek przeszedł się prawie po moich butach. Pewnie mnie nie widział, o podaniu ręki nie było mowy. Wszedł od razu na scenę i położył płaszcz na rzeczach pani z ministerstwa. Potem oświadczył też, że… jest jej koordynatorem. Ludzie! Jak ona miała się poczuć?




Relacja Marka Kamińskiego jest całkiem inna: – Nie pojechałem tam prywatnie, tylko pan starosta poprosił mnie, żebym w jego imieniu odczytał list ministra środowiska – mówi. – Dałem wizytówkę panu burmistrzowi, na co on mi odpowiedział „ja tu pana w ogóle nie zapraszałem i chyba pana nie dopuszczę do głosu”. Pozwolił mi jednak odczytać list. Ale w trakcie mego wystąpienia zabrał jedno z dwóch krzeseł. Nie wiem o co mu chodziło. Na koniec wyłączono mi mikrofon.

– Usiadłem więc sobie na schodach – dodaje. – Poczułem się jak ryba w sianie, nikomu tego nie życzę. Nikomu nie ubliżyłem, ja tylko chciałem spełnić swój obowiązek. Nie miałem gdzie położyć płaszcza, to położyłem na rzeczach tej pani. Potem oczywiście stamtąd go zabrałem.




Krótki filmik z rozpoczęcia spotkania nt. " Czystego powietrza". Zabieranie krzesła przez Burmistrza p. Ryszarda Wolanina, krzyki radnego powiatowego – p. Macieja Jemioło w stosunku do wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Mieleckiego! Gesty Burmistrza wskazujące na próbę wyłączenia mikrofonu, gdy przy głosie jest p. Marek Kamiński. Oceńcie Państwo sami!

Opublikowany przez Renata Siembab Czwartek, 27 września 2018

 




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.