„Syf, kiła i mogiła” na żydowskiej części mieleckiej starówki. Kto to posprząta?







Niewielki skwer na starówce, położony za sklepem Biedronką, jest potężnie zaniedbanym miejscem, – Widziałem na własne oczy, w jak to wygląda. Działka ta jest w stanie masakrycznym – relacjonuje radny miejski, Zbigniew Rzeźnik. – Kilkadziesiąt butelek plastikowych i szklanych, pełno papierów. Coś z tym trzeba zrobić, bo mieszkańcy są rozżaleni, że codziennie muszą to oglądać…




Jak się okazuje właścicielem zaniedbanej działki jest gmina żydowska. – Zwróciliśmy się do nich na piśmie, żeby uporządkowali ten teren – zaznacza prezydent Jacek Wiśniewski. – Jeśli sami nie są w stanie tego zrobić, to poprosiliśmy, żeby scedowali ten obowiązek na nasze miejskie służby.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.