Śmiertelna choroba wirusowa poważnie zagraża powiatowi mieleckiemu!







Afrykański pomór świń (ang. African Swine Fever, w skrócie – ASF) spędza sen rolnikom z powiatu mieleckiego, który słynie z produkcji mięsnej (ponad 2600 gospodarstw zajmujących się zwierzętami). Objawy choroby to m.in. brak apetytu, zapalenie spojówek, kaszel, pienisty wypływ z nosa, biegunka, wymioty. Śmiertelność wśród zwierząt prawie zawsze wynosi sto procent!

Stanisław Kagan, przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego, Rolnictwa i Ochrony Środowiska Rady Powiatu, uważa, że afrykański pomór świń może zniszczyć lokalną branżę mięsną. – Nie ma takiego powiatu na Podkarpaciu z tak dużą ilością trzody chlewnej i tak dużej ilości zakładów przetwórczych odbierających świnie od gospodarstw rolnych – podkreślał. – Ochrona tej branży jest bardzo ważna dla naszego powiatu, bo tu nie chodzi tylko o rolników, ale również o zakłady i miejsca pracy.




– Zagrożenie ASF zwiększa się z racji tego, że przyjeżdżają do nas pracownicy z Ukrainy, gdzie ta choroba już występuje. A wiemy, że są oni w stanie przywieźć tu jakąś kanapkę z mięsem, zostawić ją i mamy problem – przestrzegał Kagan. – Dlatego tak bardzo ważne jest przestrzeganie higieny hodowli zwierząt i ich kontrole przez weterynarzy. Te obowiązki rolnik po prostu musi po prostu spełnić.




Tymczasem rolnicy często nie są przygotowani, aby walczyć z tym zagrożeniem. – Podczas kontroli gospodarstw w blisko 40 przypadkach nie było mat dezynfekcyjnych, a w 42 w ogóle brakowało zabezpieczenia w jakiekolwiek środki dezynfekcyjne – alarmował Piotr Chrabąszcz, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Mielcu. – W czasach zagrożenia ASF jest to pewien problem. W związku z tym inspekcja weterynaryjna nałożyła 52 mandaty karne na łączną kwotę 6800 zł – dodał.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.