Pensja prezydenta uchwalona na ustawowym maksie. Czy słusznie?







Miesięczne wynagrodzenie prezydenta Jacka Wiśniewskiego tworzą cztery elementy. Jest to stawka zasadnicza w kwocie 5 000 zł, oraz trzy dodatki: funkcyjny – 2 100 zł, za wieloletnią pracę – 1000 zł, i specjalny – 2840 zł. W sumie jest to 10 940 zł brutto. I właśnie taką propozycję na ostatniej sesji przedstawiła mieleckim radnym Monika Szczodry, sekretarz Urzędu Miasta

Opozycję, którą w tej kadencji tworzą radni PiS, najbardziej rozsierdził fakt, że wypłata prezydenta jest ustalona na maksymalnym poziomie. – Skoro zdecydowaliśmy się podnieść mieszkańcom podatki od nieruchomości, to również pan prezydent powinien „zacisnąć pasa” – grzmiał radny Marian Kokoszka i przypomniał: – Kiedy pracę tu rozpoczynał śp. prezydent Daniel Kozdęba, to jego dodatek specjalny wynosił 25 proc. W przypadku pana Wiśniewskiego jest to 40 proc. Dlatego z czysto etycznych względów apeluję o niższe wynagrodzenie dla pana prezydenta. Kiedy okaże się om dobrym menadżerem, będę pierwszym, który będzie wnioskował o podwyżkę dla niego. Mam nadzieję, że tak się stanie.




W podobnym tonie wypowiadał się inny radny PiS, Jakub Blicharczyk: – Uchwała przewiduje możliwość podniesienia wynagrodzenia pana prezydenta o ok. 10 proc. Pracownicy fizyczni na strefie, jeśli dostają podwyżki, to na poziomie procenta. Pan Wiśniewski pełni urząd od kilkunastu dni temu i już zaczyna rządy od podwyżki. Może najpierw należałoby się czymś wykazać? – irytował się.

Monika Szczodry odpowiedziała, że Wiśniewski dopiero co zaczyna urzędowanie. W związku z tym o żadnej podwyżce nie może być mowy, co najwyżej o ustaleniu wynagrodzenia. Przypomniała, że w maju b.r. rząd „zafundował” włodarzom gmin obniżkę pensji. W związku z tym aby to jakoś zrównoważyć, składniki pensji Wiśniewskiego są na poziomie maksymalnym, jaką przewiduje ustawodawca.




Wynagrodzenia prezydenta Wiśniewskiego bronił również Bogdan Bieniek (Nasz Mielec), przewodniczący Rady Miasta: – Pan prezydent odpowiada za budżet w wysokości ponad 300 mln zł, za każdą jednostkę organizacyjną, za każdy spółkę miejską – wyliczał Bieniek. – Gdybyśmy tak przytomnie popatrzyli na wypłaty prezydentów wszystkich miast, to są to bardzo małe pieniądze. Chodzi o wielką odpowiedzialność i pracę 10 godzin dziennie 7 dni w tygodniu. Nie porównujmy więc tego do pracy do osób fizycznych na strefie, z całym szacunkiem dla tych ludzi – dodał przewodniczący.

 




Ostatecznie radni „zaklepali” wynagrodzenie prezydenta Wiśniewskiego. Za propozycją Urzędu Miasta rękę do góry podniosło 13 radnych, 6 było przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.