Kazimierz Gacek – były wójt, który przed świętami postanowił zostać hejterem




Do wielkiego i bardzo słusznego  poruszenia społecznego, jakim jest protest przeciwko działalności firmy Kronospan, niestety, „podpinają się” różnego rodzaju politykierzy: ci z lewej i ci z prawej strony, a także ci zupełnie bezideowi. Akcję popiera też pan Gacek, były wójt gminy wiejskiej Mielec.

Pan były wójt w ostatnich wyborach kandydował też do Rady Powiatu. Niewykluczone więc, że teraz, po czterech latach przerwy, znów zapragnie pójść „na państwowe”. A jak wiadomo, nie ma lepszego oręża wyborczego jak anty-Kronospan. Szkoda tylko, że pan Kazimierz nie był taki aktywnym w tym temacie, kiedy zasiadał na stołku w Urzędzie Gminy. Rozumiemy jednak, że dziś odwaga nieco staniała.




Pan eks-wójt postanowił więc przypodobać się elektoratowi i wcielił się w rolę… hejtera. Przed Świętami Wielkanocy na grupie społecznościowej liczącej 17 865 osób naubliżał jednemu z dziennikarzy, a potem rozochocony zaapelował, aby ktoś wsadził redaktora do… komina. – Mówiłem, żeby go z tego komina wyciągnąć żywego, aby potem mógł opisać wrażenia – tłumaczył potem „niby żartem”.

Ha-ha-ha, bardzo śmieszne. Tylko czy nie pomyślał pan, że grupę, w której nawoływał pan do użycia przemocy, śledzi blisko dwadzieścia tysięcy ludzi? Że ktoś z nich może pański „żart” wziąć na serio i rzeczywiście zrobi temu człowiekowi krzywdę? Czy ma pan świadomość, że są na to paragrafy?




Artykuł 190. Kodeksu Karnego: „Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, albo pozbawienia wolności do lat 2.

Artykuł 216. Kodeksu Karnego: Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Artykuł 44 Prawa Prasowego: 1. Kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową – podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. 2. Tej samej karze podlega, kto nadużywając swego stanowiska działa na szkodę innej osoby z powodu krytyki prasowej, opublikowanej w społecznie uzasadnionym interesie.




Mamy nadzieję, że dziennikarz nie odpuści i że ta sprawa trafi do sądu, i że to uderzy pana byłego wójta po kieszeni. Proponujemy wpłatę na cele społeczne, najlepiej na rzecz czystego powietrza w Mielcu.




2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.