Co z tą halą? Sztandarowa inwestycja miasta pod lupą prokuratury!







Budowa hali widowiskowo-sportowej stanęła pod znakiem zapytania. Pojawił się zarzut, że urzędnicy mogli pominąć procedurę uzyskania decyzji środowiskowej, co może zagrażać nie tylko samemu przedsięwzięciu, ale również może skutkować karami. Magistrat zdecydowanie odpiera te zarzuty. Sprawa jest jednak na tyle poważna, że trafiła do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

O rozpoczęciu budowy hali widowiskowo-sportowej tuż przed wyborami zdecydował Fryderyk Kapinos, który po śmierci Daniela Kozdęby pełnił funkcję prezydenta miasta i który z ramienia PiS. Koszt inwestycji to 136 569 999 zł brutto. Biorąc pod uwagę możliwości miasta, to gigantyczny wydatek. Mimo tego miasto podpisało umowę z wykonawcą. Tymczasem zdaniem Mikołaja Skrzypca, prezesa stowarzyszenia Specjalna Strefa Ekologiczna, podczas procedury przygotowawczej pominięto uzyskanie decyzji środowiskowej, co może skutkować poważnymi konsekwencjami.




– W tym przypadku nie może być zgody na realizowanie przedsięwzięć, które omijają prawo ochrony środowiska, jednocześnie powodują ogromne zadłużenie budżetu miasta na wiele lat, potencjalnie generując przy tym konflikty społeczne – oświadczył Mikołaj Skrzypiec.

W odpowiedzi miasto (jeszcze rządzone przez Kapinosa) wydało komunikat, w którym czytamy m.in.: – Projektowana hala (…) w najmniejszym stopniu nie będzie parkiem rozrywki w rozumieniu ustawodawcy i decyzja środowiskowa nie jest potrzebna. Potwierdzają to także wyjaśnienia Komisji Europejskiej odnośnie cech umożliwiających klasyfikację obiektów – napisali urzędnicy.




Tymczasem do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Złożył go były mielecki radny, Ireneusz Dzieszko. W piśmie tym czytamy m.in., że mogło dojść do nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych (w tym przypadku chodzi o ustępujące władze miasta i powiatu) i poświadczenia przez nich nieprawdy.




Prezydent elekt, Jacek Wiśniewski nie komentuje sprawy. Z kolei Marek Paprocki, szef komitetu Razem dla Ziemi Mieleckiej, który (jak się okazuje) wygrał wybory w mieście i powiecie, oświadczył jedynie, że temat powinien być dogłębnie zbadany przez urzędników (już) prezydenta Wiśniewskiego.




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.